[2014.08.20] Rajd rowerowy do Wojnówka

Planowo mieliśmy się zebrać o godz. 11 niedaleko przystanku PST Kurpińskiego. Już na samym początku napotkaliśmy problemy techniczne w postaci niedopompowanych dętek w dwóch rowerach posiadających wentyle sportowe. Udało się zaradzić stosując odpowiednią przejściówkę.

Trasa prowadziła częściowo przez Nadwarciański Szlak Rowerowy, więc nie mieliśmy problemu z orientacją. Jedynie szlak którego szukaliśmy miał być zielony, a ten był niebieski. Nie mniej był to właściwy szlak.

Napotkawszy wiele leśnych pułapek, w postaci sypkiego piachu, kałuż i muld przejechaliśmy znaczną część trasy. Trafiliśmy na asfalt.

Robiąc krótkie przerwy i jedną dłuższą na zaopatrzenie w supermarkecie dojechaliśmy do celu. Na miejscu czekało nas miłe powitanie w postaci kompotu. Po przygotowaniu jedzenia w postaci taniej kiełbasy z grilla (ograniczylismy koszty przedsięwzięcia) spędziliśmy czas na spacerze po okolicy, grze w karty,pchełki i bierki.

Wieczorem gospodyni zaproponowała nam zorganizowanie sobie ogniska. Przystaliśmy na ten spontaniczny pomysł i już w niedługim czasie zapłonął ogień. W trakcie długiego posiedzenia przedyskutowaliśmy nasze plany na przyszłość i podjęliśmy kilka ważnych inicjatyw. Oczywiście nie odpuściliśmy sobie okazji do śpiewania. Po obrzędowym zakończeniu ogniska poukładaliśmy się w ciepłym domku (noc była chłodna) i zasnęliśmy.

Po krótkiej i orzeźwiającej kąpieli niektórych z nas i zjedzeniu śniadania szykowaliśmy się do powrotu. Podziękowawszy za gościnę ruszyliśmy w drogę. Podróż minęła bez większych problemów i nawet deszcz, który od czasu do czasu dawał o sobie znać, nam nie przeszkodził. Będąc już na terenie Poznania stopniowo rozjechaliśmy się po domach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *