Działamy intensywnie!

Mam wrażenie, że nikt szerzej nie wspomniał o takim drobnym szczególe: CHIMERA ruszyła do boju i w ostatnim czasie odbyły się kolejne 3(!) akcje zastępu: wieczór gier, bieg nocny i zbiórka wyborcza ze specjalnym bonusem od dh. Zastępowego 🙂

Wieczorek z planszówkami odbył się… oczywiście wieczorem – 31 października i chociaż miał się skończyć przed nocą, to Ci którzy mogli zostali na dłużej. W ruch poszły kultowe już gry jak „Kolejka”, „Gra o tron”, czy „Carcassone”. Nie zabrakło też gier szybkich, odrobinę bardziej rozrywkowych, na których można było połamać sobie język (sałatka z karaluchami) lub palce (jenga), a czasem dostrzec jak mało spostrzegawczym się jest… (dobble) I to właśnie te gry wywołały najwięcej emocji. Wszystkie sprawiły wiele radości, a czas spędzony we wspólnym gronie był jak zawsze udany! Kiedy powtórka?

Następna akcja to zbiórka (13.11) bardzo ważna dla całego zastępu – odbyły się wybory zastępowego. Wybory były niemal fachowe. Były tajne, był prowadzący, zgłaszano kandydatów, powołano też komisję skrutacyjną, głosowano w kolejności alfabetycznej (chociaż Józkowy alfabet uległ modyfikacji) i wreszcie głosy podliczono. Wynik nie był dla nikogo zaskoczeniem. Na drugą kadencję został wybrany Tomek. (Gratuluję i życzę jeszcze więcej zapału i chęci do działania 🙂 ). Podsumowaliśmy też ubiegły rok naszej działalności – i jak zgodnie stwierdziliśmy, chociaż nie zawsze było kolorowo, to ostatnio wróciliśmy do gry! Oby tak dalej!

Zbiórka ta nie ograniczyła się jednak tylko do wyborów i sprawozdania. Tomek przygotował dla nas zajęcia z autoprezentacji – rzeczy tak ważnej w dzisiejszym tempie życia, gdzie głównie liczy się pierwsze wrażenie. Dostaliśmy kilka cennych wskazówek, co robić by wywrzeć je jak najlepiej i jak wiele można odczytać z prostych gestów np. z najzwyklejszego powitania. Spojrzeliśmy też krytycznie na siebie, a potem dowiedzieliśmy się co inni myślą o nas – tak żeby podnieść morale 🙂 I żeby skonfrontować te dwa spojrzenia. I jak to bywa okazało się, że inni dostrzegają w nas wiele pozytywnych cech, zawsze miło jest też to zobaczyć. Dlatego jeszcze raz dziękuję za wszystkie ciepłe słowa – oprawię w ramkę i powieszę na ścianie, na poprawę nastroju 🙂

Ostatnią już imprezą był Bieg Nocny (14-15.11), na którym Chimera (pod chorągwią Dragona) wystawiła aż dwa patrole – Dragon kontraatakuje w składzie Łysy, Grzesiu, Józek i ja (pieszy) i Dragon ognisty podmuch – Tomek, Jacek i Bartek (rowerowy). Postawiliśmy sobie też (jak zawsze) ambitny cel: byle nie być na końcu! (i mniej oficjalny: żeby wyprzedzić Herkulesa…) Jak to zwykle bywa przy biegu nocnym ruszyliśmy o 22:00, żeby aż do 3:00 przemieszczać się po Poznaniu i poszukiwać kolejnych punktów. W tym roku towarzyszyli nam bohaterowie Poznania i to ich śladami podążaliśmy. Zaprowadzili nas w różne rejony miasta – od Grunwaldu po termy maltańskie. W tym roku szczęście nam dopisało w kwestii odnajdywania punktów (znaleźliśmy nawet kilka nadprogramowych!). Po biegu czekał już na nas (prawie) ciepły posiłek i Dragony z trasy HS. Było trochę czasu na integrację i mniej czasu na spanie, ale to takie uroki tego przedsięwzięcia 🙂 Rano, o świcie, czekał nas już tylko przydługi apel, ogłoszenie wyników (cele zrealizowane!) i można było rozejść się do domów – czas odespać…

Czekam na kolejną akcję Chimery! Biwak Dragona tuż tuż!

Czuwaj!

dh. Mirka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *